Piszą o mnie...
  • Gmina Skrzyszów - Czas ważnych decyzji
  • Wójt Kiwior wśród najlepszych
  • Turniej szachowy
  • Wspólna praca
  • VI Koncert Charytatywny
  • "Jesteśmy edukacyjnym liderem"
  • "Jesteśmy edukacyjnym liderem cd.."
  • Byliśmy tu razem...
  • Z bloga "Nowy rok z nowym budżetem"
  • Samorządowcy u Komendanta
  • Absolutorium u wójta
  • Dożynki2015
  • Duże pieniądze z licytacji
  • Puchar wójta pozostał w Skrzyszowie
  • Halowa piłka nożna....
  • Ania Wyszkoni zaśpiewała....
  • Marcin Kiwior....
  • Obroni nas przed wodą
  • Suche poldery, wały i zbiorniki retencyjne
  • Maja pomysł na to, jak okiełznać Wątok
  • Zagrali"Pectus" i "Przystanek mrówkowiec"
  • Technika w nowej sali
  • Medale za długoletnie pożycia
  • Turniej Orlika
  • Święto patrona
  • Oddali hołd obrońcom ojczyzny
  • Absolutorium dla wójta gminy
  • Otwarcie zmodernizowanych dróg
  • Uroczyście otwarto dwie drogi
  • ........
  • Na dwóch kółkach
  • Zagrają, by przypomnieć Andrzeja Grubbę
  • Nowy sprzęt dla Policji
  • Piknik Muzyczny "Stacja Niebo"
  • Turniej halowej piłki nożnej
  • Uroczyste obchody 35-lecia Koła Pszczelarzy w Skrzyszowie
  • ....
  • Małopolskie Wektory współpracy
  • Wójt Skrzyszowa odznaczony
  • Turniej piłki ręcznej
  • IV Koncert Charytatywny w Skrzyszowie
  • Debata społeczna o bezpieczeństwie
  • Zbliżenia 2014
  • Gazeta Sołecka
  • Pomnik Patrona
  • Dzień Dziecka w Gminie Skrzyszów
  • Stypendia rozdane
  • "Luks" z pucharem
  • Fundusze z "kulturą"
  • Pierwsze dni nowej władzy
  • Będziemy korzystać z nadarzających się możliwości
  • Stawiamy na rozwój
  • "Trwają prace nad regulacją Wątoku.."
  • Powstał klub historyczny
  • Gmina Skrzyszów zajęła II miejsce w Małopolsce
  • Wezmą Wątok w karby od źródła po ujście
  • Kosztów napraw wcale nie wziąłem z kosmosu
  • Inwestycje, łatanie budżetu i potok Wątok
  • Zbiornik nie powstał by bez dużego zaangażowania wielu ludzi i instytucji
  • Samorząd blisko mieszkańców
  • Powodzie mniej groźne
  • Odznaczenia dla najlepszych
  • Edukacyjna Gmina
  • To rok rekordowych inwestycji
  • Starosta przekazał kontenery na wodę
  • Najlepsi wójtowie i burmistrzowie
  • W tym roku ruszy budowa zbiorników retencyjnych
  • Trójporozumienie
  • Całą gmina świętowała
  • Centra wsi pięknieją
  • Chcą wybrać swoja radę
  • Skrzyszów
  • Skrzyszów będzie miał uniwersytet
  • Stypendia dla najzdolniejszych
  • Suche poldery, wały i  zbiorniki retencyjne
  • Unia wspiera kolejne projekty w Skrzyszowie
  • Rozwój i postęp.
  • Zbiornik Skrzyszów już za dwa lata.
  • Zbiornik stłumi strach przed powodziowa falą
  • „Łzy” na szczytny cel
  • To rok rekordowych inwestycji
Dodaj do ulubionych
Wizyty
.............................

Ogółem wizyt:
liczba: 438 748

Blog

Wolność i bezpieczeństwo niejedno ma imię…

Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem – słowa tej piosenki Chłopców z Placu Broni z 1990 roku czasami można usłyszeć w radiu. Ostatnio smak wolności można było poczuć w szkole na Pogórskiej Woli podczas Święta Patrona Szkoły, a już niebawem będą wybrzmiewały w szkole w Łękawicy. W Pogórskiej Woli patronem jest Helena Marusarzówna – bestialsko zamordowana przez nazistów. Łękawica za patrona ma Bohaterów Westerplatte. Między innymi dzięki takiej właśnie bohaterskiej postawie możemy mówić po Polsku, mogliśmy znów mobilizować się przez dziesiątki lat by w końcu lat osiemdziesiątych odzyskać wolność. Słowa wolności miały wówczas inny wydźwięk. Powstały w innych realiach politycznych, gdy Polacy uczyli się świeżo odzyskanej wolności, odkrywali ją krok po kroku, wdychali pełną piersią, patrzyli z nadzieją w przyszłość. Z perspektywy czasu można postawić tezę, że temu zachłyśnięciu się wolnością towarzyszył może niekiedy zbytni optymizm, a nawet dziecięca naiwność, rodząca wiarę, że od teraz będzie już tylko lekko, łatwo i przyjemnie. Wszystko to mogło wynikać z zazdrosnego spoglądania na kraje europy zachodniej z ich wolnością i dobrobytem, bez wiedzy, że jest to jednak obraz mocno wyidealizowany i spłycony oraz, że wolność to nie tylko przywileje ale i obowiązki. Ale też skąd ówcześni Polacy mieli posiadać taką wiedzę, skoro wyjazd do tych krajów władze komunistyczne traktowały jak przywilej, dostępny tylko dla nielicznych? Jednak wtedy byliśmy świeżo po przemianach ustrojowych. Ochoczo uczyliśmy się parlamentaryzmu, pluralizmu, demokracji, samorządności. Dziś zapewne na wspomnienie tamtych czasów w niejednym oku uroni się łezka.

Od tych chwil minęło już 25 lat. Przy tej okrągłej rocznicy samo nasuwa się pytanie, czy tą wolność dobrze wykorzystaliśmy, czy pomogła nam rozwinąć skrzydła? A dzień wolności, który nie tak dawno obchodziliśmy, skłania dodatkowo do takich refleksji. Opinie na ten temat oczywiście się różnią, często diametralnie. Moim zdaniem nie mamy się czego wstydzić, a wolność, którą sami, bezkrwawo, wywalczyliśmy dobrze spożytkowaliśmy. Wciąż pozostajemy liderem przemian wśród państw z byłego tzw. bloku wschodniego. Trzeba też pamiętać o tym, że nie jesteśmy samotną, wyizolowaną wyspą, lecz elementem większej całości, i to zarówno w sferze politycznej, jak i ekonomicznej, i że w związku z tym podlegamy również wpływom wydarzeń, nie zawsze od nas zależnych. A to w jakiej sytuacji się obecnie znajdujemy jest wypadkową tych właśnie wydarzeń i naszych działań.

Określeniem chętnie zestawianym z wolnością jest bezpieczeństwo. Ma ono wydźwięk wielowymiarowy. Mówimy o bezpieczeństwie zewnętrznym, wewnętrznym, energetycznym, ekonomicznym, itp. Ogólnie można powiedzieć, że jest to stan, który daje poczucie pewności, spokoju. Choć niekiedy może być to poczucie zwodnicze. Wolność również niejedno ma imię. Jednak bez względu czy myślimy o wolności, jako możliwości samostanowienia narodu, czy wolności indywidualnej, obywatelskiej, trzeba ją szanować, pielęgnować, a kiedy zaistnieje taka konieczność o nią walczyć. Ostatnie wydarzenia na arenie międzynarodowej dobitnie nam o tym przypominają.

Jednym z elementów wpływających na poczucie bezpieczeństwa i dobrego samopoczucia jest na pewno zdrowie. Nie muszę chyba do tego nikogo przekonywać. Gdy czuję się zdrowy, to śmiało mogę patrzyć w przyszłość. Zdrowie nieodzownie łączy się z wysiłkiem fizycznym, ruchem. Nasz samorząd na wielu płaszczyznach stara się wspierać aktywny tryb życia. Dlatego z nieskrywaną radością informuję o czwartej edycji Amatorskiej Ligi Orlikowej. Zgłosiło do niej dziesięć drużyn. Rywalizować mają na trzech naszych sztucznych boiskach. Można się spodziewać, że nie zabraknie emocji i dobrej zabawy podczas tych rozgrywek. A przecież o to właśnie chodzi.

Warto przy okazji pamiętać, że jesteśmy jedną z nielicznych gmin wiejskich w regionie posiadającą taką ilość Orlików. Piszę to z prawdziwą satysfakcją. Gdy oddawaliśmy nasze obiekty sportowe do użytku miałem nadzieję, ale i wewnętrzne przeczucie, że są potrzebne naszej społeczności i że będą tętnić życiem. Przy każdej okazji zachęcałem do korzystania z nich i tak też się dzieje. Sport to znakomita odskocznia od codzienności, ale też znakomity sposób, na zdrowie fizyczne i duchowe, bo przecież w zdrowym ciele zdrowy duch.

Myślę, że słowo bezpieczeństwo można odmieniać na wiele przypadków. Łączy się z nim również bezpieczeństwo przeciwpowodziowe. Ale o tym już przy innej okazji.

 


 

Z tyłu sceny…

Powoli dobiega końca moja kadencja, a to dobra okazja, żeby podzielić się wrażeniami z jej sprawowania, tym bardziej, że była ona zupełnie nowym doświadczeniem w moim życiu. Nie chcę jednak obecnie dokonywać bilansu tych czterech lat. Na to przyjdzie jeszcze odpowiednia pora. Dziś chciałbym moją pracę na stanowisku wójta przedstawić od innej strony. Wszyscy, którzy spotykali się ze mną, z racji pełnionego przeze mnie urzędu, wiedzą jak wygląda praca Marcina Kiwiora, gdy wkracza „na scenę” jako wójt, a dziś chciałbym Państwa zaprosić za tą „scenę” i powiedzieć o tym, czego oficjalnie nie widać.

Do wyborów szedłem z przekonaniem, że w gminie jest wiele rzeczy, które trzeba zmienić, które można i należy zrobić. Wspólnie z innymi osobami, które podzielały zarówno moje zdanie, jak i entuzjazm, że zmiany są nie tylko konieczne, ale też możliwe, opracowaliśmy plan zadań do wykonania w każdej z miejscowości, przy tworzeniu którego kierowaliśmy się opiniami mieszkańców, odnośnie najpilniejszych ich zdaniem potrzeb. Okazało się, że podobnie jak my uważała większość społeczności naszej gminy i w ten sposób zostałem obdarowany Państwa zaufaniem do pełnienia tej ważnej i trudnej funkcji.

W moim życiu oznaczało to prawdziwą rewolucję. Każdy wie, że praca gminy musi odbywać się w granicach obowiązujących uregulowań prawnych. Ale mało kto wie, jak olbrzymi jest gąszcz tych uregulowań. Pierwszym więc moim zadaniem było przebicie przez ustawy, rozporządzenia, nowelizacje, regulaminy, statuty… W tych pierwszych dniach spałem naprawdę bardzo niewiele. Czas nieubłaganie gonił, a przecież sprawy gminne biegły swoim torem, bezlitośnie, bez pobłażania i w związku z tym na bieżąco trzeba było je też rozwiązywać. To był naprawdę okres tytanicznej pracy, ale przebrnięcie przez niego dało mi poczucie ogromnej satysfakcji, a jednocześnie doskonale zaowocowało przez całą kadencję.

Wygrana w wyborach oznaczała też zmiany w życiu rodzinnym. Ilość czasu, który mogłem poświęcać najbliższym zmieniła się gwałtownie. Wcześniej również sporo pracowałem, jednak ramy czasowe pracy były ściśle określone. Pracując jako wójt o takiej precyzji należy zapomnieć. Ale z czasem, zacząłem sobie i tutaj coraz lepiej radzić. Po prostu nauczyłem się maksymalnie wykorzystywać te chwile, które mogę spędzać z rodziną. W tym miejscu jestem winien podziękowania mojej wspaniałej żonie za wyrozumiałość i wspieranie mnie w każdym dniu mojej pracy.

Od początku mój wybór, traktowałem jako służbę publiczną i starałem się pełnić ją najlepiej jak potrafiłem. Od pierwszego też dnia postawiłem na otwartość i przejrzystość w pracy swojej i całego urzędu gminy. Oczywiście wiem, że nie zawsze moje działania każdemu odpowiadały, że nie zawsze też byłem w stanie spełnić wszystkie oczekiwania. Przyznaję, że nie wszystkie problemy, mogłem rozwiązać, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie wszystkie strony w przypadku konfliktu czy problemu można usatysfakcjonować, czasem zwyczajnie trzeba wybrać mniejsze zło. Ale też i starając się być realistą nie miałem nigdy takich ambicji. Trzeba również pamiętać, że wójt musi działać zarówno w ramach obowiązującego prawa, jak i poruszać w konkretnych ekonomicznych realiach. Są też sprawy, których pomyślny finał wymaga współdziałania wielu osób, instytucji, a nawet przychylności aury. W tym łańcuchu współpracy potrzebne jest wzajemne zrozumienie i życzliwość. Ich brak może zahamować lub zwyczajnie przekreślić niejedną inicjatywę. Terencjusz mawiał - ile głów ludzi, tyle poglądów. Przyjmuję więc z pokorą fakt, że w piastowanie stanowisk publicznych wpisane jest istnienie pewnej grupy osób niezadowolonych. Zapewniam, że zawsze, z wielką uwagą wsłuchuję się w głosy krytyki. Mało tego, uważam, że konstruktywna krytyka jest wręcz niezbędna, działa mobilizująco i twórczo, gdyż nikt nie jest doskonały, a ja nie roszczę sobie prawa do posiadania patentu na nieomylność. Wszystkim, których krytyczne głosy wynikają z troski o dobro gminnej wspólnoty dziękuję i zapraszam do wspólnej w tym celu merytorycznej dyskusji.

Patrząc z perspektywy tych czterech lat na swoja kadencję, mając świadomość, że nie każda sprawa do mnie kierowana, mogła zostać zrealizowana, zapewniam, że ze swoje strony dawałem tyle ile potrafiłem i mogłem oraz jestem przekonany, że wspólnie z radą gminy, pracownikami urzędu gminy, sołtysami i naprawdę wieloma zaangażowanymi mieszkańcami gminy Skrzyszów wykonaliśmy kawał solidnej pracy. Z jej owoców możemy już teraz korzystać, a i cieszyć się nimi jeszcze długo będą kolejne pokolenia, żyjące w naszej małej ojczyźnie. Mogę z dumą powiedzieć, że moje zobowiązania wyborcze okazały się nie być tylko obietnicami gruszek na wierzbie, ale przemyślnymi i jak pokazało życie wykonalnymi, planami. Zawsze uważałem, że słowo powinno mieć wartość nadrzędną. Nie powinno ulegać inflacji. Najważniejsze jest, żeby mieć poczucie dobrze spełnionego obowiązku oraz przekonanie, że dotrzymało się właśnie danego ludziom słowa. Władza natomiast zgodnie z tym co pisał Paulo Coelho,  nie powinna służyć sama sobie. I tego starałem przez te cztery lata mojego urzędowania trzymać.

 


 

Drodzy Rolnicy! Dostojni Goście! Szanowni Państwo!

Jako gospodarzowi gminy Skrzyszów, tradycyjnie przypada mi zaszczyt otwarcia obchodów Gminnego Święta Plonów. Za każdym razem jest to dla mnie wielkie, niepowtarzalne i bardzo emocjonalne przeżycie, wynikające z faktu, że jest to najważniejsze święto w kalendarzu naszej lokalnej wspólnoty.

Chciałbym w tym miejscu jeszcze raz serdecznie powitać wszystkich przybyłych Państwa i zaprosić do wspólnego wyrażenia wdzięczności Bogu za dar pomyślnych zbiorów oraz do świętowania i wspólnej zabawy z tej, jakże radosnej okazji .

Drodzy rolnicy!

Tradycyjnie dożynki określa się jako święto rolników. I To prawda. To Wy jesteście w dniu dzisiejszym najważniejsi! To Wasze przywiązanie do ziemi ojców, Wasz wielki codzienny trud, nieugiętość i hart ducha w zmaganiach z siłami natury, w pokonywaniu trudności, sprawiają, że mogliśmy właśnie dziś, właśnie tu, spotkać się i wspólnie świętować. Ale dożynki to również święto wszystkich ludzi pracy, pracodawców – żywicieli rodzin, nas wszystkich, konsumentów wytworów pracy rolniczych rąk. I mimo rozwoju cywilizacji, mimo olbrzymiego postępu w nauce i technice, nic w tej mierze się nie zmieni. Praca na roli niezmiennie pozostanie podstawowym czynnikiem warunkującym egzystencję człowieka, a rolnik zawsze będzie żywicielem narodu, którego los był, jest i na zawsze będzie związany z losem rolników. Jest to prawda, która powinna dotrzeć do wszystkich!

Drodzy rolnicy!

Za dary waszych rąk na naszych stołach, owoce Waszej niestrudzonej pracy, Waszego wielkiego codziennego wysiłku, w imieniu wszystkich mieszkańców gminy pragnę wyrazić słowa najwyższej wdzięczność, i z wielkim, należnym Wam szacunkiem pochylić przed Wami głowę. Wierzę, że ten dożynkowy bochen chleba stanie się symbolem pomyślności wszystkich mieszkańców naszej gminy. Serdeczne Bóg zapłać!

Chciałbym jednocześnie życzyć Wam oraz Waszym najbliższym, zdrowia i wszelkiej pomyślności. Życzę jeszcze obfitszych zbiorów w przyszłym roku oraz jak najmniej trosk i problemów. Zachęcam jednocześnie, abyście jak najpełniej próbowali korzystać z nowych możliwości, jakie niesie członkostwo naszego kraju w strukturach europejskich. Władze gminy są zawsze do Waszej dyspozycji, służąc radą i pomocą, a jeśli dzięki temu Wasza praca stanie się choć odrobinę łatwiejsza, jeśli poczujecie się choćby w niewielkim stopniu bezpieczniejsi, to będzie to dla nas największa nagroda.

Szanowni Państwo !

W tym roku korzystamy z gościnności sołectwa Pogórska Wola. Sołectwa, które dzięki zaangażowaniu i sercu wspaniałych mieszkańców, radnych, sołtysa i rady sołeckiej oraz pracowników urzędu gminny zmieniło się w ostatnim czasie i nadal zmienia w błyskawicznym tempie. Okazale wyglądające, zachęcające do odpoczynku w towarzystwie najbliższych, Centrum Wsi, pozwalające na rozwój fizyczny i zdrowe spędzenie czasu tereny sportowe Orlika, barwny, po przeprowadzonej termomodernizacji, gmach szkoły, nowa remiza Ochotniczej Straży Pożarnej, kilometry nowych dróg i chodników a także wodociągów i kanalizacji. Dzięki choćby tylko tym wymienionym zmianom, z których wiele możemy, rozglądając się dookoła, stwierdzić naocznie, w Pogórskiej Woli żyje się coraz wygodniej, coraz bezpieczniej, coraz przyjemniej.

Ale Pogórska Wola jest elementem większej całości, jaką jest gmina Skrzyszów. Równomierny rozwój całej gminy jest jednym z głównych priorytetów. Wszystkie miejscowości doświadczają prawdziwego rozkwitu inwestycyjnego. Wyremontowane drogi, chodniki, inwestycje w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną, jakże ważną dla mieszkańców, infrastrukturę hydrologiczną, mającą na celu uregulowanie i okiełznanie okresami bezlitośnie niszczycielskich potoków, wyremontowane lub nowo wybudowane budynki użyteczności publicznej, to tylko krótki wycinek tego co aktualnie ma miejsce. To obraz naszej gminy Anno Domini 2014.

Drodzy zebrani !

Analogia siewu i plonu pasuje również do innej dziedziny traktowanej przez władze gminy, podobnie jak inwestycje, priorytetowo. Mowa o edukacji. Podstawowa zasada jaką stosujemy brzmi - inwestycja w edukację to inwestycja w nasze dzieci, młodzież czyli naszą przyszłość. To inwestycja w przyszłość naszą rozumianą lokalnie, ale jednocześnie w przyszłość naszego państwa. Używając terminologii ekonomicznej, to inwestycja długoterminowa ale z niezwykle opłacalną stopą zwrotu. Dlatego nie ma w kwestii oświaty w naszej gminnie miejsca na kierowanie się wyłącznie prostym rachunkiem ekonomicznym. Dzięki temu możemy pochwalić się optymalną, zarówno ze względu na liczbę, jak i lokalizację sieć placówek oświatowych, pozwalającą na komfort pracy pedagogom, stwarzającą uczniom odpowiednie warunki do nauki. Stworzyliśmy cały system dodatkowych zachęt do uzyskiwania jak najlepszych wyników w nauce.

Szanowni Państwo!

Za chwile rozpoczniemy wielkie świętowanie. Jednym z jego elementów jest konkurs dożynkowych wieńców. To piękna tradycja. Dar dziękczynny za szczęśliwe zakończenie zbiorów, a jednocześnie pomost między obecnymi zbiorami a przyszłorocznym siewem, symbolizujący odwiecznie powtarzający się krąg życia.

Zawsze z wielkim podziwem spoglądam na te wspaniałe dzieła sztuki ludowej, i zawsze żałuję, że tylko jeden wieniec może wygrać w konkursie. Bez względu na to, który wieniec wygra w tym roku, składam podziękowania i wyrazy uznania dla twórców wszystkich wieńców.

Słowa podziękowania kieruję również do wszystkich, którzy w jakimkolwiek stopniu brali udział w przygotowaniu dzisiejszej uroczystości. Dziękuję wszystkim przybyłym za udział w naszym wielkim święcie. Jest czas siewu i zbioru, czas pracy i zabawy. Dzisiaj świętujmy i radujmy się ze zbiorów, w nadziei na jeszcze lepszy przyszłoroczny plon.

Szczęść Boże wszystkim!

 

Zachęcam do obejrzenia zdjęć - wejdź...


 

U progu lata…

Koniec czerwca tradycyjnie kojarzy się nam z początkiem astronomicznego lata, najdłuższym dniem w roku, początkiem wakacji dla dzieci i młodzieży, a dla dorosłych rozpoczęciem sezonu urlopowego. Wprawdzie dzięki pracy możemy się rozwijać, realizować swoje zainteresowania, pasje, spełniać marzenia, zapewnić utrzymanie sobie i najbliższym, ale pracować bez przerwy, bez szkody dla zdrowia najzwyczajniej się nie da. Wszyscy potrzebujemy odpoczynku i taki czas dla większości z nas się właśnie zaczyna. Plany wakacyjne albo już mamy, albo je właśnie konkretyzujemy. Każdy z nas jest inny więc i pomysły na spędzenie wolnego czasu się różnią. W tym roku przełom czerwca i lipca kojarzy się również z wielką imprezą sportową, czyli Mistrzostwami Świata w piłce nożnej. Znam wielu fanów tego sportu, którzy właśnie teraz chcieliby spędzić część urlopu, śledząc futbolowe zmagania na boiskach Brazylii. Emocje jakie serwują nam najlepsze narodowe drużyny globu to prawdziwa uczta dla kibiców. Tym chwilom sportowych uniesień towarzyszy również uczucie lekkiej zazdrości, że naszej drużynie nie udaje się osiągnąć takiego poziomu. Przecież mamy dobrych, zdolnych zawodników. Występują często w czołowych klubach Europy. Problem w tym, że nie potrafią stworzyć zespołu, monolitu, zagrać jak dobra orkiestra. Mam jednak nadzieję, że po latach chudych doczekamy się i my zespołu zdolnego rywalizować, jak równy z równym, z czołowymi jedenastkami świata, i że na kolejnych mistrzostwach, odbywających się u naszych wschodnich sąsiadów, nie zabraknie piłkarzy z białym orzełkiem na piersiach. Prawdziwy kibic nigdy nie przestaje wspierać swojej drużyny i zawsze wierzy w jej przyszłe sukcesy. Trzymam więc mocno za naszymi kciuki.

Przechodząc na nasze gminne podwórko, parę słów chcę poświęcić istotnemu w skali gminy wydarzeniu, czyli udzieleniu mi przez Radę Gminy absolutorium w związku z wykonaniem budżetu za rok 2013. To zawsze dla mnie, jako wójta, niezwykła chwila, świadectwo sumiennego wykonania obowiązków i realizacji zobowiązań zapisanych w rocznym planie budżetowym gminy. Oczywiście to nie tylko moja zasługa, ale przede wszystkim radnych i pracowników Urzędu Gminy, a także sołtysów wraz z radami sołeckimi, z którymi wspólnie robimy wszystko, aby jak najrozsądniej wydawać publiczne pieniądze. Przy tej okazji im wszystkim chciałem bardzo serdecznie podziękować.

W olbrzymim skrócie i uproszczeniu rezultat naszej rocznej pracy przedstawia się następująco: budżet po stronie dochodów wykonany został prawie w 99 procentach, a po stronie wydatków w 98 proc. Na koniec roku 2013 gmina zamknęła budżet w kwocie ponad 40 milionów złotych. Warto zaznaczyć, że w tym okresie zadłużenie gminy zwiększyło się jedynie o 0,1% a wydatki na inwestycje wyniosły sporo ponad 8 milionów złotych. Ten wynik, to z jednej strony efekt tworzenia planu budżetowego w sposób odpowiedzialny, pragmatyczny, bez obiecywania gruszek na wierzbie, a z drugiej dyscypliny oraz konsekwencji w jego realizacji. Uważam, że opracowanie planu gminnego budżetu jest podobne do konstruowania tego domowego. Najpierw trzeba oszacować możliwe wpływy, a dopiero potem, znając orientacyjny stan posiadania, dysponować jak najlepiej dostępnymi środkami. Tak robi zawsze robi dobry gospodarz, i tak też staramy się to robić w Skrzyszowie.


 

Nasi najdrożsi milusińscy

Pewien znajomy ksiądz opowiadał mi, że jego tata porównywał wychowanie dzieci do olbrzymiego wyzwania, jakim jest wybudowanie kościoła. Zanim powstanie dzieło, przynoszące budowniczemu zasłużoną satysfakcję, potrzeba czasu, wytrwałości i wielkiego wysiłku. A rodzicielstwo to przecież właśnie wielki trud, wymagający cierpliwości i samozaparcia, to niejedna nieprzespana noc oraz niekończąca się troska o dzieci. Ale rodzicielstwo to również wielki przywilej, to wspaniałe niezapomniane chwile, nie dające się z niczym innym porównać. Dlatego warto się starać i poświęcać dla naszych pociech, pamiętając słowa świętego Jana Pawła II ”Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka”.

Bycie rodzicem ma również swój wymiar finansowy. Ostatnio Centrum im. Adama Smitha opublikowało raport, z którego wynika, że koszt wychowania dziecka do 20 roku życia wynosi ok.190 tys. zł. Wychowanie dwójki dzieci to wydatek rzędu 317-350 tys. zł, a trójki 421-460 tys. zł. Każdy przyzna, że są to spore sumy. Tyle tylko, że nie są to pieniądze bezpowrotnie wydane, stracone.

Dzieci to przecież olbrzymia radość życia, a przy tym najlepsza z możliwych inwestycja na przyszłość. Dlatego nie wolno żałować ani jednej złotówki na nie przeznaczonej. Zdaję sobie zarazem sprawę, że w obecnej sytuacji gospodarczej nie dla wszystkich potencjalnych rodziców te argumenty są wystarczające, do podjęcia wyzwania posiadania i wychowania potomstwa. Zarówno sytuacja na rynku pracy, jak i mieszkaniowym powoduje, że liczba narodzin niestety systematycznie w naszym kraju spada, a o wyżu lat 80-tych możemy co najwyżej pomarzyć. Stajemy się społeczeństwem coraz starszym, co rodzi konkretne i poważne problemy, dlatego zawsze powinno sie chylić czołami przed tymi, którzy w tych trudnych przecież czasach decydują się mimo wszystko na trud rodzicielstwa.

W chwili obecnej nie mam w swojej pracy zbyt dużego kontaktu z dziećmi. Dlatego, gdy tylko czas pozwala, chętnie i z wielką radością przyjmuję zaproszenia na imprezy, z udziałem naszych milusińskich. Ostatnio na przykład okazją do odwiedzenia kilku przedszkoli były uroczystości organizowane z okazji Dnia Rodziców. Z kolei 1 czerwca, w Międzynarodowym Dniu Dziecka to dzieci były moimi gośćmi w Urzędzie Gminy. Z zaciekawieniem zwiedzały budynek, w którym ich rodzice, na co dzień, załatwiają różne ważne sprawy. Bardzo lubię przy takich okazjach porozmawiać z najmłodszymi. Szczerość i autentyczność, bez udawania kogoś innego, to cechy, których dorośli powinni się uczyć od swoich pociech.

Jako władza samorządowa nie zapominamy o dzieciach i młodzieży w swojej pracy. Wręcz przeciwnie, co zawsze podkreślam, te kwestie traktujemy niezmiernie poważnie, priorytetowo, w poczuciu odpowiedzialności za rozwój tych, którzy są przyszłością naszego narodu. Nasze działania mają charakter wielopłaszczyznowy. Udało nam się stworzyć bardzo dobre warunki lokalowo - edukacyjne w naszych przedszkolach. W tym roku uruchomiliśmy dodatkowe zajęcia językowe i z logopedami. Nie ograniczamy się oczywiście tylko do przedszkoli. Również w szkołach robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby uczniowie czuli się komfortowo i zdobywali wiedzę w jak najlepszych warunkach. Dlatego powiedzieliśmy stanowcze nie pomysłom szukania oszczędności poprzez łączenie klas, co w wielu gminach ma niestety miejsce, w pełni świadomi związanych z tym kosztów. Wystarczy zajrzeć do zapisów budżetu naszej gminy, na pozycję jaką zajmują w nim wydatki związane z edukacją, aby przekonać się o prawdziwości tych słów.

Do dzieci z terenu naszej gminy staramy się kierować również bogatą i zróżnicowaną ofertę kulturalną, za pośrednictwem szkół oraz Gminnego Centrum Kultury. Duże zainteresowanie z jakim zawsze spotykają się nasze propozycje w tym zakresie cieszy i jest powodem satysfakcji.

Jako dorośli, rodzice, wychowawcy jesteśmy odpowiedzialni także za to, aby naszym pociechom przekazać niezbędne dla trwania narodu wartości, jak miłość do swojego kraju i szacunek dla tych, którzy dla tej miłości poświęcali wiele, nie cofając się przed złożeniem na ołtarzu Ojczyzny ofiary najwyższej, swojego życia. W tych dniach, w których obchodzimy rocznicę 25-lecia pierwszych, częściowo wolnych wyborów, warto pamiętać o obywatelskiej odpowiedzialności, niezłomności w dążeniu do prawdy oraz patriotyzmie. To właśnie dzięki nim możemy dziś cieszyć się wszystkimi dobrodziejstwami płynącymi z demokracji, wolności oraz rozwojem gospodarczym. A zawdzięczamy to ludziom, którzy w tamtej przełomowej dziejowej chwili, stanęli na wysokości zadania, podejmując się karkołomnego dzieła, którego realizacja wcześniej nikomu się nieudała - bezkrwawej transformacji ustrojowej z totalitarnego systemu komunistycznego do liberalnej demokracji. I za to w jakim punkcie obecnie, po 25 latach się znajdujemy należy im się szacunek i pamięć.

 

 


 
Więcej artykułów…