Piszą o mnie...
  • Gmina Skrzyszów - Czas ważnych decyzji
  • Wójt Kiwior wśród najlepszych
  • Turniej szachowy
  • Wspólna praca
  • VI Koncert Charytatywny
  • "Jesteśmy edukacyjnym liderem"
  • "Jesteśmy edukacyjnym liderem cd.."
  • Byliśmy tu razem...
  • Z bloga "Nowy rok z nowym budżetem"
  • Samorządowcy u Komendanta
  • Absolutorium u wójta
  • Dożynki2015
  • Duże pieniądze z licytacji
  • Puchar wójta pozostał w Skrzyszowie
  • Halowa piłka nożna....
  • Ania Wyszkoni zaśpiewała....
  • Marcin Kiwior....
  • Obroni nas przed wodą
  • Suche poldery, wały i zbiorniki retencyjne
  • Maja pomysł na to, jak okiełznać Wątok
  • Zagrali"Pectus" i "Przystanek mrówkowiec"
  • Technika w nowej sali
  • Medale za długoletnie pożycia
  • Turniej Orlika
  • Święto patrona
  • Oddali hołd obrońcom ojczyzny
  • Absolutorium dla wójta gminy
  • Otwarcie zmodernizowanych dróg
  • Uroczyście otwarto dwie drogi
  • ........
  • Na dwóch kółkach
  • Zagrają, by przypomnieć Andrzeja Grubbę
  • Nowy sprzęt dla Policji
  • Piknik Muzyczny "Stacja Niebo"
  • Turniej halowej piłki nożnej
  • Uroczyste obchody 35-lecia Koła Pszczelarzy w Skrzyszowie
  • ....
  • Małopolskie Wektory współpracy
  • Wójt Skrzyszowa odznaczony
  • Turniej piłki ręcznej
  • IV Koncert Charytatywny w Skrzyszowie
  • Debata społeczna o bezpieczeństwie
  • Zbliżenia 2014
  • Gazeta Sołecka
  • Pomnik Patrona
  • Dzień Dziecka w Gminie Skrzyszów
  • Stypendia rozdane
  • "Luks" z pucharem
  • Fundusze z "kulturą"
  • Pierwsze dni nowej władzy
  • Będziemy korzystać z nadarzających się możliwości
  • Stawiamy na rozwój
  • "Trwają prace nad regulacją Wątoku.."
  • Powstał klub historyczny
  • Gmina Skrzyszów zajęła II miejsce w Małopolsce
  • Wezmą Wątok w karby od źródła po ujście
  • Kosztów napraw wcale nie wziąłem z kosmosu
  • Inwestycje, łatanie budżetu i potok Wątok
  • Zbiornik nie powstał by bez dużego zaangażowania wielu ludzi i instytucji
  • Samorząd blisko mieszkańców
  • Powodzie mniej groźne
  • Odznaczenia dla najlepszych
  • Edukacyjna Gmina
  • To rok rekordowych inwestycji
  • Starosta przekazał kontenery na wodę
  • Najlepsi wójtowie i burmistrzowie
  • W tym roku ruszy budowa zbiorników retencyjnych
  • Trójporozumienie
  • Całą gmina świętowała
  • Centra wsi pięknieją
  • Chcą wybrać swoja radę
  • Skrzyszów
  • Skrzyszów będzie miał uniwersytet
  • Stypendia dla najzdolniejszych
  • Suche poldery, wały i  zbiorniki retencyjne
  • Unia wspiera kolejne projekty w Skrzyszowie
  • Rozwój i postęp.
  • Zbiornik Skrzyszów już za dwa lata.
  • Zbiornik stłumi strach przed powodziowa falą
  • „Łzy” na szczytny cel
  • To rok rekordowych inwestycji
Dodaj do ulubionych
Wizyty
.............................

Ogółem wizyt:
liczba: 438 771

Blog

Wolnoć Tomku w swoim domku ?

Ci z Państwa, którzy załatwiali w Urzędzie Gminy formalności związane z budową spotkali się z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego. Dla wielu mieszkańców jest to moment, kiedy po raz pierwszy słyszą o tym dokumencie. Zdarza wówczas, że dla części z nich zaskoczeniem jest nie tylko fakt jego istnienia, ale i skutki które z niego wynikają.

Przypomnę więc w największym skrócie. W gminie Skrzyszów obowiązują dwa zasadnicze dokumenty dotyczące polityki przestrzennej. Są to Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego oraz Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, po raz pierwszy uchwalony w marcu 2005r. Studium jest zapisem polityki przestrzennej prowadzonej na terenie całej gminy. Innymi słowy, Studium wyznacza kierunki zagospodarowania terenu, po uwzględnieniu charakterystycznych dla gminy warunków. Są one wiążące dla aktu prawnego o bardziej szczegółowych charakterze, czyli właśnie Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Plan zatem jest dokumentem konkretyzującym, co i gdzie można budować, czyli pozwalającym między innymi uzyskać wiedzę, na których terenach może rozwijać się budownictwo mieszkaniowe, a gdzie usługowe. Niezwykle istotną różnicą, w zakresie skutków prawnych, między Studium i Planem jest to, że o ile studium określa jedynie politykę gminy, o tyle Plan ustanawia przepisy, będące podstawą wydawania decyzji administracyjnych. Jest to duże ułatwienie, usprawniające i przyspieszające formalności związane z budownictwem, sprzyjające planowaniu konkretnych inwestycji, a jednocześnie jest to tama dla chaosu budowlanego w naszych miejscowościach. Ale nie ma nic za darmo.

Po pierwsze, uchwalenie Planu pociąga za sobą konkretne wydatki z gminnej kasy. I tu zaczynają się schody. Ustawa o Planowaniu i Zagospodarowaniu Przestrzennym z 2003 roku teoretycznie na każdą gminę nakłada obowiązek uchwalenia Planów Zagospodarowania Przestrzennego. Problem polega na tym, że niejasność zapisów ustawy spowodowała różne jej interpretacje prawne, a to z kolei wykorzystała część gmin, postanawiając nie uchwalać Planu i uniknąć w ten sposób wydatków związanych z jego tworzeniem. Jakie są tego efekty? Z jednej strony mamy gminy, które nie szukając kruczków prawnych uchwaliły Plany, świadomie ponosząc koszty, w poczuciu odpowiedzialności za ład w przestrzeni publicznej i rozumiejąc negatywne skutki chaosu decyzyjnego w tym zakresie. A z drugiej strony funkcjonują gminy, które Planów nie zamierzają uchwalać.

Kto zyskuje, a kto traci? W sytuacji gdy określona działka znajduję się na terenie, którego przeznaczenie w Planie Zagospodarowania jest zgodne z intencją właściciela, sprawa załatwiana jest prosto i szybko. Tu widać wyraźne korzyści płynące z uchwalenia Planu. Ale, i to jest kolejna cena za uchwalenie Planu, trzeba zdać sobie sprawę z tego, że Plan Zagospodarowania kształtuje sposób wykonywania prawa własności nieruchomości. Czyli nie do końca wolnoć Tomku w swoim domku. Coś za coś. Dzięki zapisom w Planie wiemy np. jakiego sąsiedztwa możemy oczekiwać w okolicy, w której mieszkamy, ale sami również musimy się do tych zapisów dostosować. Dlatego w przypadku, gdy potencjalny przedsiębiorca planuje rozpoczęcie inwestycji w terenie do tego nie przeznaczonym pojawia się problem. Problem, który często jest do rozwiązania, ale wymaga to już dużo więcej zachodu i czasu, niż w sytuacji gdyby nie obowiązywał Plan Zagospodarowania. To może zrodzić pokusę przeniesienia planów inwestycyjnych na teren gminy, w której można je szybciej zrealizować. W tym momencie skorzystają gminy, które zamiast perspektywicznego myślenia stawiają na krótkowzroczny doraźny zysk, nie inwestując swoich pieniędzy w interesie społecznym, jakim niewątpliwie jest uchwalenie Planu Zagospodarowania, ponieważ zyskają nowego inwestora. Pachnie to niestety nieuczciwa konkurencją.

Oczywiście, jednym z rozwiązań jest aktualizacja Miejscowych Planów (raz na cztery lata powinny być sprawdzane pod kątem ich aktualności), które to w naszej gminie są obecnie zmieniane (częściowa i całościowa zmiana). Jednak tak jak już pisałem pociąga to za sobą spory wysiłek finansowy, logistyczny i niestety zajmuje spore ramy czasowe. Mając jednak na względzie potrzeby mieszkańców i rozwój gminy wspólnie z Radą Gminy podjęliśmy wyzwanie.

Czy jest z tej sytuacji jakieś wyjście? Rozsądnym i uczciwym wyjściem, a zarazem mobilizującym gminy do wprowadzenia ładu przestrzennego na swoim terenie, byłoby być może uchwalenie ustawy zakazującej pobierania podatku od nieruchomości związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej lub mieszkalnej, na terenach nie objętych Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego. Sprawa byłaby prosta, nie inwestujesz pieniędzy, nie masz prawa do zysku. Dlaczego jest to takie ważne? Ponieważ trzeba mieć świadomość, że brak Planów Zagospodarowania Przestrzennego doprowadzi, na dłuższą metę, do kompletnego bałaganu w przestrzeni publicznej, a to nie pozostanie bez negatywnego wpływu na środowiska lokalne i jakość życia ich mieszkańców.

W naszej gminie staramy się myśleć nie tylko o dniu dzisiejszym, ale także o przyszłości. Staramy się też szanować czas obywateli oraz potencjalnych inwestorów. Dlatego oprócz wspomnianych już zmian w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego poszliśmy jeszcze dalej. Jako jedna z nielicznych gmin w Polsce dodatkowo stworzyliśmy, dostępny na stronie internetowej gminy System Informacji Przestrzennej, z wektorowo zademonstrowanym Studium i Planem (każde po kilka warstw). Cały system ciągle rozwijamy i aktualizujemy. W tym roku już niedługo pojawią się nowe warstwy.


 

„Czarne owce”

21 lutego odbyła się w Skrzyszowie, z inicjatywy Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie oraz mojej, debata społeczna dotycząca bezpieczeństwa na terenie gminy Skrzyszów. Przedstawione w trakcie spotkania przez funkcjonariuszy Policji statystyki napawają optymizmem. Wynika z nich, że mieszkańcy gminy Skrzyszów mogą czuć się bezpiecznie oraz że ilość interwencji Policji stawia nas w grupie gmin najbardziej spokojnych.

Oczywiście nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Przypomniał o tym niedawny chuligański wybryk, efektem którego było uszkodzenie radaru informującego kierowców o aktualnej prędkości, a zlokalizowanego w pobliżu Zespołu Szkoły Podstawowej i Gimnazjum im. Jana Pawła II w Skrzyszowie. Miejsce ustawienia tego urządzenia nie było rzecz jasna przypadkowe. Celem było zwiększenie bezpieczeństwa dzieci i młodzieży, uczęszczających na co dzień do tej placówki oświatowej. Jego zadaniem nie było natomiast dostarczanie dowodów, umożliwiających pociągnięcie do odpowiedzialności kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego. Chcieliśmy jedynie pobudzić ich do chwili refleksji, że przy nadmiernej prędkości, szczególnie w miejscu uczęszczanym przez najmłodszych, w razie zaistnienia nagłej sytuacji na drodze, nie ma najmniejszych szans na uniknięcie tragedii. Krótko mówiąc, chcieliśmy uczyć, a nie karać. Jestem przekonany, że takie naoczne i dobitne uzmysłowienie użytkownikom drogi ewentualnych dramatycznych konsekwencji ich tzw. „ciężkiej nogi” może uratować niejedno ludzkie życie. Niestety, komuś to przeszkadzało! Komuś, dla kogo zrozumienie tak prostych faktów przekracza najwyraźniej skromne możliwości jego umysłu, albo komuś dla kogo życie ludzkie nie przedstawia żadnej wartości. Wiem, że to mocne słowa, ale jedyne, które się nasuwają w momencie podjęcia próby oceny tego skandalicznego występku osoby całkowicie bezmyślnej, albo wybitnie aspołecznej. To też dowód na to, że w każdej społeczności trafiają się „czarne owce”. Jednak to, czy te „czarne owce” będą czuć, że mogą bezkarnie lekceważyć obowiązujące prawo, innych mieszkańców gminy i zasady współżycia w społeczeństwie zależy również od każdego z nas. To oczywiste, że policjanci nie są w stanie być w każdej chwili i w każdym miejscu, gdzie mogłoby dojść zakłócenia porządku czy złamania prawa. Jest to najzwyczajniej fizycznie niemożliwe. Obca jest mi też idea państwa policyjnego z permanentną i totalną inwigilacją obywateli, z rozbudowanym system monitorowania i śledzenia każdego aspektu ich życia, z ograniczeniem wielu wolności i praw w imię rzekomego większego bezpieczeństwa. Nie tędy droga! Wierzę natomiast w ideę świadomego społeczeństwa obywatelskiego, w którym wszyscy obywatele czują się odpowiedzialni za wspólnotę, w której żyją. O tym też była mowa w trakcie debaty. Prelegenci apelowali o to, żeby wszyscy mieszkańcy wspólnie dbali o swoje dobro, żeby po sąsiedzku wspierać się w tym celu, reagować gdy coś nas niepokoi, nie poddawać się wszechogarniającej znieczulicy społecznej, nie pozostawać obojętnym. To też kwestia podjęcia trudu wychowania, wpajania właściwych zasad naszym pociechom, zainteresowania tym, co robią poza domem, w jakim towarzystwie przebywają.

Każdy z nas kiedyś może znaleźć się w sytuacji, kiedy dzięki brakowi obojętności drugiej osoby zostanie uratowane nasze mienie, zdrowie, czy życie. Pamiętajmy o tym i czujmy się zobowiązani do wzajemności! Musimy też zdawać sobie sprawę z tego, że żaden, nawet najdoskonalszy system prawny, ani żadne, nawet najsprawniejsze służby, powołane do ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego nie będą należycie spełniać swej roli bez pomocy wszystkich obywateli. Tak więc od tego, czy wszyscy powiemy stanowcze nie chuliganom i bandytom, i będziemy wspierać się nawzajem oraz policję, w zwalczaniu „czarnych owiec”, zależeć będzie, jak bardzo bezpiecznie będziemy mogli się czuć w swoim domu i w swojej miejscowości. Ja natomiast ze strony władz gminy zapewniam, że we współpracy z odpowiednimi służbami, robimy i będziemy nadal robić wszystko co w naszej mocy, aby gmina Skrzyszów nadal lokowała się w czołówce najspokojniejszych gmin. Jestem przekonany, że takie współdziałanie władz, obywateli i policji to jedyna droga do osiągnięcia tego celu. Dlatego jeszcze raz zachęcam do współpracy i z góry dziękuję!

 


 

Sukces, który rodzi satysfakcję

"Nie ukrywam, że lubię marzenia, których realizacja jest możliwa, byleby mocno się postarać. Już samo staranie się daje wtedy satysfakcję "– pisała przed laty Dorota Terakowska.

Ja również lubię marzenia i nie boję się trudnych wyzwań, których podjęcie i realizacja wymagają sporo pracy, wysiłku i poświęcenia czasu, ale nagroda jest bezcenna – właśnie wielka satysfakcja, szczególnie jeżeli po wszystkim ma się poczucie, że zrobiło się coś naprawdę ważnego i dobrego. Między innymi dlatego zrodziła się przed czterema laty idea Koncertu Charytatywnego. Kiedy po objęciu stanowiska wójta dowiedziałem się o chorych dzieciach, które potrzebują pomocy, nie maiłem wątpliwości, że coś musimy zrobić. Organizując tamten koncert poruszaliśmy się po terenie absolutnie nieznanym, ale z wiarą w mieszkańców Skrzyszowa, że nie pozostaną obojętni wobec tak szczytnego celu. I się nie zawiedliśmy. Mało tego, co roku z radością stwierdzamy, że z każdym koncertem przybywa osób, które w ludzkim odruchu serca czują potrzebę pomocy chorym dzieciom. W którymś momencie, zupełnie naturalnie, przekroczyliśmy granice gminy Skrzyszów i dotarliśmy z naszą ideą do sąsiadów i dalej. To, że na naszych koncertach zaczęliśmy gościć mieszkańców innych gmin, którzy przyjeżdżają i swoją pomocą wspierają potrzebujące dzieci, z terenu naszej gminy, to kolejny dowód na czysto umowny charakter granic administracyjnych, stworzonych przecież po to, żeby ludziom życie ułatwiać, a nie żeby ich konfliktować, i które powinny łączyć, a nie dzielić. Myślę, że to kolejna cenna lekcja dla polityków samorządowych.

Dla mnie to bardzo budujące, podobnie jak obserwowanie, po raz kolejny, tego autentycznego, bezinteresownego zaangażowania i wysiłku wielu ludzi. Tak się działo podczas organizacji każdego z naszych poprzednich koncertów. Nie inaczej było i teraz, w czasie IV Koncertu Charytatywnego. Co roku zapraszamy muzyków gwarantujących wysoki poziom koncertu. Tym razem wystąpiły zespoły Pectus i Przystanek Mrówkowiec. Jak mawia młodzież - dali czadu!. Warto jednak zdać sobie z tego sprawę, że nie byłoby tak wspaniałego wydarzenia, gdyby nie praca wspomnianych wcześniej ludzi. Chociaż nie wszyscy się znali, to działali, jak świetnie rozumiejący się zespół. To w ogromnej większości młodzi ludzie i dla nich to również doskonała nauka współpracy i otwarcia na drugiego człowieka. Dzięki ich zaangażowaniu mogliśmy uczestniczyć w zapadającej na długo w pamięć imprezie dobroczynnej, a co najważniejsze, mogliśmy pomóc potrzebującym z naszej gminy.

Chciałbym gorąco podziękować każdemu, kto w jakimkolwiek stopniu przyczynił się do osiągnięcia tego celu. Dziękuję więc muzykom za empatię i doskonała zabawę, dziękuje wszystkim, którzy poświęcali swój czas przy organizacji tego wydarzenia, dziękuje sponsorom, od lat naszym niezawodnym przyjaciołom, dziękuję licytującym, którzy przyczynili się do ustanowienia nowego rekordu, jeśli chodzi o środki uzyskane z licytacji i dziękuję wszystkim, którzy dzięki zakupionym biletom i datkom do puszek wsparli nasza ideę. Wszyscy Państwo jesteście najważniejsi w tym dziele i to jest nasz wspólny sukces!

Koncert Charytatywny zorganizowaliśmy już po raz czwarty, a więc za rok mały jubileusz- 5 lecie. Wierzę, że nikt, kto dotychczas wziął udział w naszych koncertach nie wątpi , że to idea warta kontynuacji, że znów należy się spotkać i znowu spróbować pomóc kolejnym potrzebującym. A więc, kierując się tym przekonaniem, Szanowni Państwo, sprawdzeni przyjaciele chorych dzieci, do zobaczenia w przyszłym roku w Skrzyszowie na V Koncercie Charytatywnym!


 

ZIT – współpraca ponad granicami

Ten wpis miał dotyczyć IV Koncertu Charytatywnego, ale pewne okoliczności, niezwykle istotne dla wszystkich mieszkańców naszego subregionu skłoniły mnie do powrotu do tematu, o którym już na tym blogu pisałem i szczerze mówiąc miałem nadzieję, że nie będę musiał do niego wracać w takich właśnie okolicznościach. Ale zapewniam, że temat koncertu wróci. Na razie jednak przejdę do mniej sympatycznych spraw.

W ostatnich dniach w lokalnych mediach można było przeczytać informację, że Tarnów oraz otaczające go gminy nie będą mogły skorzystać z programu Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. W tym miejscu jeszcze raz pozwolę sobie przybliżyć Państwu w skrócie ideę ZIT-ów. Ogólnie rzecz ujmując jest to nowy sposób współpracy samorządów. Polega na ustaleniu przez grupę gmin wspólnych, wzajemnie powiązanych i dopełniających się celów inwestycyjnych (co ma pozwolić na uniknięcie sytuacji, w których drogi, czy chodniki kończą się na granicy jednego miasta, a zaczynają się kilkaset metrów dalej w granicach innej gminy), realizacja których będzie możliwa przy pomocy funduszy europejskich. A jest o co się starać, gdyż kwota jaką zaplanowano do wydania w ramach Małopolskiego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 wynosi ok. 3 miliardy euro. Żeby jednak gminy mogły skorzystać z tych środków w ramach ZIT-ów musi zostać spełnionych kila warunków. Samorządy muszą powołać stowarzyszenie lub związek międzygminny, przygotować wspólną strategię rozwoju oraz muszą pozostawać w oddziaływaniu dużych miast (przede wszystkim wojewódzkich, ale po spełnieniu pewnych warunków możliwe jest również tworzenie ZIT-ów wokół miast tzw. regionalnych lub subregionalnych, czyli np. takich, które po reformie administracyjnej utraciły status stolicy województwa). Tylko tyle… i można, niestety, na przykładzie naszego regionu, powiedzieć –aż tyle...

Niestety, gdyż w regionie tarnowskim z dobrodziejstw ZIT-ów nie skorzystamy. Trudno mi w tej chwili, jako wójtowi wiejskiej gminy, oceniać, co tak naprawdę do tego się przyczyniło. Przyczyną oczywiście nie mógł być brak zgody na poszerzenie granic administracyjnych Tarnowa kosztem m.in. gminy Skrzyszów. W jednej z lokalnych gazet wydrukowano niedawno moje słowa dotyczące tego problemu. Ogromnie jednak żałuję, że w artykule znalazło się miejsce jedynie na fragment odnoszący się do kwestii planów zmian terytorialnych, a zabrakło go dla dalszej części wypowiedzi, równie istotnej, mówiącej o dobrych relacjach z samorządem miasta Tarnowa na innych płaszczyznach.

Nie zmienia to jednocześnie faktu, że współpraca w naszym regionie między samorządami może i powinna być lepsza. Apeluję o to przy każdej nadarzającej się okazji. Podkreślam też, że w interesie wszystkich gmin leży wspólny lobbing na rzecz całego regionu. Jego brak przekreśla szansę na szybki rozwój, na realizację wielkich projektów, możliwych do realizacji przy wsparciu unijnych pieniędzy.

A co do poszerzenia granic… Cóż… Czy dołączenie do Tarnowa nowych terenów wraz z mieszkańcami automatycznie uruchomi lawinę europejskich funduszy dla miasta? Popatrzymy ile w mieście jest jeszcze terenów, które czekają na inwestycje. Czekają i doczekać się, jak na razie, nie mogą. Ponieważ rzeczą oczywistą jest, że sam Tarnów ma również dużo mniejsze możliwości i perspektywy rozwoju, niż miałby w ramach związku gmin. I wcale nie w granicach leży tu problem. Zresztą już sama idea ZIT-ów, idea działania jak najbardziej ponad granicami administracyjnymi, z której nie omieszkały skorzystać największe i najbogatsze w Polsce aglomeracje wystawia najlepszą cenzurę tego typu pomysłom. Zamiast majstrować przy granicach i konfliktować lokalne społeczności lepiej wspólnie działać i wzajemnie się wspierać. A spraw, których realizacja mogła by polepszyć życie mieszkańcom Tarnowa, gminy Skrzyszów, Lisiej Góry czy gminy Tarnów nie brakuje.

A tym czasem ZIT-y w różnych częściach kraju wkrótce zaczną przynosić pożądane skutki. Skoro więc opłaca się najbogatszym, czemu nie brać z nich przykładu? A tych nie brakuje: Metropolia Krakowska - Kraków i 13 sąsiadujących gmin, Metropolia Trójmiejska- w sumie 36 samorządów, Aglomeracja Wałbrzyska - 16 gmin, Metropolia Wrocławska -14 gmin itd. Na co można uzyskać pieniądze w ramach ZIT-ów ? Na inwestycje z zakresu transportu, poprawę stanu środowiska naturalnego (w tym np. wymiana źródeł ciepła na bardziej ekologiczne), promocję produktu turystycznego wspólnego dla całego obszaru funkcjonalnego, wzmacnianie badań, rozwoju technologicznego oraz innowacji.

Jednak my akurat z tego strumienia środków europejskich nie skorzystamy. Ale nie czas płakać nad rozlanym mlekiem. Należy jednak wyciągnąć wnioski i zrozumieć, że parafrazując znane przysłowie - „Dobrą współpracą samorządy się bogacą”. Jest również inne polskie przysłowie które mówi, że mądry Polak po szkodzie. Bardzo chciałbym, żeby samorządy naszego regionu udowodniły tym razem, że faktycznie przysłowia są mądrością narodu.


 

Dobro raz dane , wraca…

Szanowni Państwo,

Wielkimi krokami zbliża się kolejny, już IV Koncert Charytatywny, któremu, jako Wójt Gminy Skrzyszów, mam zaszczyt patronować. Celem koncertu, podobnie jak w poprzednich latach, jest zebranie funduszy na pomoc dla ciężko doświadczonych przez poważną chorobę dzieci z terenu gminy Skrzyszów. Ich problemy zdrowotne i wynikające z nich potrzeby wymagają od najbliższych poświęcenia , samozaparcia i wielkiego wysiłku, również finansowego. Na ich barki spadają zadania, którym niełatwo sprostać, zwłaszcza w dzisiejszych trudnych kryzysowych czasach. W tej sytuacji każda, nawet najdrobniejsza pomoc, jest dla nich wręcz nieoceniona.

Z satysfakcją pragnę Państwa poinformować, że podobnie jak w poprzednich latach, udało nam się zaprosić do udziału w koncercie znakomitych muzyków, a zarazem wspaniałych ludzi, otwartych na problemy drugiego człowieka. Jestem przekonany , że występy zespołu Przystanek Mrówkowiec oraz gwiazdy wieczoru zespołu Pectus na długo pozostaną w naszej pamięci.

Nie wszyscy zapewne wiedzą, że grupa Pectus to ściśle rodzinne przedsięwzięcie. Tworzą ją bracia Tomasz Szczepanik, Marek Szczepanik, Mateusz Szczepanik i Maciej Szczepanik. Wszyscy pochodzą z Bogoniowic w gminie Ciężkowice. Do tej pory wydali trzy płyty. Ich największymi przebojami są piosenki “To, co chciałbym Ci dać" "Jeden moment", "Życie na dystans", „Oceany", "Motyle", "Tańczę z nią", "Dla Ciebie", "Barcelona". Bracia są utalentowani nie tylko muzycznie. W przeszłości całkiem nieźle radzili sobie na piłkarskich boiskach broniąc barw drużyny Ciężkowianka.

Szanowni Państwo, znane przysłowie mówi, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w potrzebie. Wszystkich, którym nie jest obojętny los chorych dzieci, serdecznie zapraszam do kupna biletu i udziału w IV Koncercie Charytatywnym. Spotkajmy się razem 9-tego lutego w Skrzyszowie, a ciepło naszych serc, pełnych przyjaźni dla potrzebujących dzieci, niech rozgrzeje ten zimowy, lutowy wieczór !

Na zakończenie dodam jeszcze tylko, że bilety można nabywać w Urzędzie Gminy Skrzyszów, bibliotekach i szkołach na terenie gminy. Są również dostępne w kasach Tarnowskiego Centrum Kultury. Ich cena to 30 zł, natomiast wejściówki na balkon kosztują 100 złotych.


 
Więcej artykułów…